2016-07-01

Nie taki diabeł straszny - czyli kilka słów o

Dla porównania, we francuskiej dzielnicy biznesowej La Defense znajduje się ponad 3,5 mln mkw. powierzchni biurowej. Tak samo utkane biurami jest natomiast centrum biznesowe przy lotnisku Schiphol w Amsterdamie (1,3 mln mkw.).

Od 2007 roku aktywność najemców na Mokotowie stanowi 30-40% całego popytu. W ostatnich dwóch latach odsetek ten nieznacznie zmalał (do 28%) kosztem innych rozwijających się stref biurowych, takich jak Wola i Obrzeża Centrum. Współczynnik pustostanów nigdy nie był tu jednak tak wysoki jak obecnie – sięga 17.6%, co przekłada się na 230.000 mkw. dostępnej powierzchni. Jest to wzrost o 3.7 pp. w stosunku do poprzedniego kwartału. Liczby te nie wydają się jednak niepokoić deweloperów, którzy wciąż są aktywni w tym rejonie Warszawy. W budowie jest 75.000 mkw. w sześciu nowych projektach. Wśród nich są tacy, którzy dobrze poznali już Mokotów poprzez swoje poprzednie projekty, oraz deweloperzy, którzy właśnie tutaj rozwijają swoje pierwsze projekty w Warszawie czy nawet w Polsce (Penta Investments, Garvest Real Estate). Na Mokotowie wciąż są bowiem dobrze zlokalizowane niezagospodarowane działki, które odpowiadać mogą najemcom.

Warszawa potrzebuje takiego miejsca, gdzie będzie skupiał się jej rozwój biznesowy, natomiast kluczem jest jego odpowiednia aranżacja. Zła prasa tej części stolicy ma swoje uzasadnienie w fakcie, że rozwój infrastruktury drogowej, transportowej oraz innych funkcji niż biurowe nie nadążył tutaj za powstawaniem coraz to nowych projektów biurowych. Sytuacja ta zaczyna ulegać zmianom – remont ulicy Wołoskiej oraz węzeł trasy N-S Marynarska to dobre dowody zmiany w podejściu do tej części miasta. Innym pozytywnym sygnałem, jaki obserwujemy jest coraz częstsze mówienie o biurowej części Mokotowa w kontekście innych funkcji. Pojawiają się plany budowy hoteli, mniejszych, uzupełniających do Galerii Mokotów konceptów handlowych, rozwija się też budownictwo mieszkaniowe. Wszystko to w niedalekiej przyszłości sprawi, że Służewiec będzie tętnił życiem również wieczorami oraz w weekendy.

Mimo poprawy sytuacji, zdarzają się przypadki przeniesienia biura z tej części Warszawy w nowe, rozwijające się rejony miasta. Wśród przypadków, które zaobserwowaliśmy są to przeprowadzki na Wolę lub w okolice Dworca Gdańskiego. Nie upatrywalibyśmy jednak w tym trendu, który szeroko odbije się na popycie na Mokotowie. Należy pamiętać, że ta lokalizacja wciąż wygrywa niższymi czynszami oraz dużą powierzchnią pięter – jest to idealne miejsce dla organizacji chcących konsolidować swoje rozproszone siedziby. Mokotów jest też interesującą lokalizacją dla firm z sektora BPO/SSC, gdyż koszty najmu są zbliżone do tych osiągalnych w miastach regionalnych, a dostępność do wykwalifikowanych pracowników równie dobra.


Zobacz więcej informacji w naszej sekcji Vademecum biur - Raporty Rynkowe lub zobacz dostępne powierzchnie biurowe w największych miastach w Polsce.